HISTORYCY WOBEC METODY ORAL HISTORY. PRZEGLĄD POLSKIEJ LITERATURY NAUKOWEJ
Redaktor: Izabela Lew
Izabela
Lewandowska
Instytut Historii i Stosunków
Międzynarodowych
UWM Olsztyn
HISTORYCY WOBEC METODY ORAL HISTORY.
PRZEGLĄD POLSKIEJ LITERATURY
NAUKOWEJ
w:Historia - Archiwistyka - Informacja naukowa. Prace dedykowane
Profesorowi Bohdanowi Ryszewskiemu,
red. M. Świgoń, Olsztyn 2009, s. 127-138.
Badania nad pamięcią
ludzką, w ostatnich latach bardzo modne, dotykają również zagadnień historii mówionej.
Historia taka, zwana także historią bądź tradycją ustną, rzadziej historią
oralną, jest techniką badawczą opierającą się na zbieraniu ustnych relacji
świadków wydarzeń historycznych. Filozofia oral
history opiera się na przeświadczeniu, że ludzka pamięć może być równie
wartościowym źródłem historycznym jak dokumenty archiwalne.
Metodę oral history stosują
różne dziedziny naukowe. Oprócz historyków, których nie jest zbyt wielu, istnieje
spore grono badaczy: pedagogów, socjologów, literaturoznawców, psychologów i
antropologów. Podejmują oni takie zagadnienia jak: 1) wywiady jako techniki
empiryczne w metodzie biograficznej; 2) wywiad prasowy, wywiad-rzeka czy
pamiętnik mówiony, jako odrębny gatunek literacki; 3) tradycja ustna ludów
przedpiśmiennych; 4) analiza tekstów opartych na przekazie ustnym, głównie
baśni, legend i przysłów; 5) teksty piosenek i przyśpiewek ludowych; 6) stosunek
oralności do piśmienności; 7) problemy pamięci i sposoby zapamiętywania. To
tylko niektóre tematy podejmowane przez inne dyscypliny, a bazujące na
relacjach ustnych. Ponieważ dotykają one specyficznych problemów i wymagają
odrębnej krytyki, nie będą tutaj analizowane.
W niniejszym tekście analizie poddałam jedynie artykuły dotyczące
metodologicznych problemów historii mówionej, które po pierwsze pisane były
przez historyków, po drugie ukazały się w języku polskim. Celowo pominęłam
literaturę angielskojęzyczną, której jest bardzo dużo, i która w zasadzie
wyczerpuje temat. Ważne dla mnie jest, jak polscy historycy potrafią
zaadoptować problemy metodologiczne oral
history do prowadzonych przez siebie badań? Czy poważnie traktują źródła
oralne? Czy odnoszą się zawsze do wzorów zachodnich naukowców, czy też próbują
wypracować własną metodologię? Jak często i jak głęboko sięgają do ustaleń
metodologicznych innych nauk społecznych?
Pierwszą osobą, która poważnie
zajęła się problemami źródłowymi historii najnowszej była Krystyna Kersten. W 1968 r. wygłosiła na X Powszechnym Zjeździe
Historyków Polskich w Lublinie referat zatytułowany Relacje, jako typ źródła historycznego[1].
Zwróciła w nim uwagę na znaczenie relacji, zarówno ustnych, jak i pisemnych, w
badaniu historii najnowszej. Historyk tego okresu dysponuje o wiele większą
ilością aktów i dokumentów, niż badacz dziejów wcześniejszych. Określenie ich
wiarygodności i przydatności jest sprawą niesłychanie trudną. Historycy dziejów
najnowszych, współżyjący w czasie z uczestnikami badanych procesów, posiadają
możliwości, jakich inni są pozbawieni. Jest to bezpośredni, osobisty kontakt z
uczestnikiem wydarzeń i tworzenie nowych źródeł – relacji ustnych.
Autorka zwróciła uwagę na konieczność sięgnięcia do wyników badań
socjologicznych i psychologicznych, krytycznego ich wykorzystywania w analizie
historycznej i wypracowania własnych narzędzi badawczych. Podała także celowość
zastosowania wspomnień uczestników wydarzeń do pracy badawczej historyka. Po
pierwsze będzie to posługiwanie się relacjami przy analizie wiarygodności
materiałów bezpośrednich, jako jednym z elementów pomocniczych. Po drugie –
uzupełnienie luk w informacjach dotyczących przebiegu wydarzeń, zwłaszcza dla
okresów nie źródłotwórczych, posiadających mało materiału bezpośredniego. Po
trzecie pomoc relacji w ustalaniu motywów działania, w rozumieniu aktorów
działających na historycznej scenie. I po czwarte wartość w odtwarzaniu
atmosfery epoki.
Warto przy tym dodać, że Kersten nie przywoływała żadnej zagranicznej
literatury, a relacji i wspomnień, także tych ustnych, nie nazywała historią
mówioną, ani tym bardziej – oral history.
Być może wynikało to z formy publikacji – tekst ukazał się bez przypisów i
bibliografii.
Trzy lata później, w periodyku naukowym stojącym na wysokim poziomie,
Krystyna Kersten opublikowała artykuł Historyk
– twórcą źródeł[2]. Jeszcze raz powróciła do
tego samego tematu, powołując się na literaturę amerykańską, niemiecką,
angielską i francuską, a także na publikacje polskich socjologów, psychologów i
metodologów historii. Jednak ani razu nie padło w tekście określenie oral history, a przywoływane w przypisach
prace zachodnich badaczy poruszały jedynie problemy związków historii z
socjologią, a nie historii mówionej. W tekście autorka sporo uwagi poświęciła
krytyce tego rodzaju źródła. Rozpoczęła od przywołania trzech kardynalnych
pytań, stanowiących w Polsce od czasu Lelewela abecadło historyka: czy mógł
wiedzieć, czy wiedział, czy chciał powiedzieć prawdę; a skończyła na roli
psychologii społecznej i psychologii pamięci. Wskazała też na różnice między
analizą tej samej relacji przez socjologa i historyka. „Historyk musi
analizować co najmniej dwa momenty: obecny i ten, którego relacja dotyczy,
poznając także w miarę możliwości koleje losu danej osoby w okresie między
nimi”[3].
Podała definicję wywiadu i relacji, a także cechy, którymi powinien cechować się
badacz prowadzący wywiady z uczestnikami wydarzeń.
Konieczność stosowania wspomnień, jako źródeł historycznych widział także
Czesław Madajczyk. W tekście
opublikowanym w „Studiach Źródłoznawczych”[4]
poruszył problem szerszego wykorzystania takich źródeł jak filmy dokumentalne,
nagrania płytowe zawierające przemówienia mężów stanu, czy albumy historyczne.
W artykule przeanalizował niektóre wątki podjęte na VI Archiwalnej Konferencji
Metodycznej, która odbyła się 4-5 grudnia 1970 r. w Warszawie. Dyskutowano tam
m.in. o przechowywaniu materiałów audiowizualnych, w tym także wywiadów. Jednak
źródłom mówionym nie poświęcił autor zbyt dużo uwagi, nie padło też określenie
historia ustna, czy oral history.
Przełomowym wydarzeniem w badaniu historii mówionej było opublikowanie w
czasopiśmie „Kwartalnik Historyczny” tekstu Tadeusza Łepkowskiego[5],
który w 1980 r. brał udział w obradach XV Międzynarodowego Kongresu Nauk
Historycznych w Bukareszcie. Zajął tam głos w dyskusji, w której podsumował
tematykę badawczą podejmowaną przez historyków z różnych krajów. Nawiązując do
tego wystąpienia pisał: „Historia ustna przypomina nieco bardzo wielką walizkę,
do której wrzucono (…) różne przedmioty potrzebne niewątpliwie w podróży, ale
podróży dziwnej, abstrakcyjnej (…), skierowanej jednocześnie w cztery strony
świata. (…) Nie istnieje jedna historia ustna, lecz udajemy, że tak jest. A
tymczasem można wyodrębnić co najmniej trzy jej rodzaje, kategorie, zakresy.
Dodam, że i one są podzielone, niejednolite”[6].
Podział zastosowany przez Łepkowskiego jest bardzo istotny, bowiem
zapoczątkował rozdzielenie zakresów badawczych i swego rodzaju specjalizację.
Wyróżnił on:
1) Historię ustną przekazywaną w formie wywiadu, relacji lub rozmowy,
świadomie zorganizowanej przez badacza − w tym kierunku poszły dalsze badania oral history, choć ten rodzaj przekazu
wykorzystywany jest także w innych naukach społecznych, głównie socjologii i
pedagogice. W ramach różnych dyscyplin nastąpiła więc dalsza specjalizacja
historii mówionej.
2) Tradycję ustną, czyli spisane w pamięci dzieje ludów, które bardzo
długo traktowano w Europie jako ludy (narody) bez historii − wydaje się, że
Łepkowski miał tu na myśli historie grup etnicznych czy małych narodów, które
żyjąc w wielkich wspólnotach państwowych (np. w ZSRR, USA, Hiszpanii, Włoszech,
W. Brytanii, i in.) nie domagały się, lub nie miały takiej możliwości, by
uznano ich historię na równi z historią danego państwa. Ten nurt przekształcił
się w badania nad tożsamością regionalną i narodową, które ponownie nasiliły
się na początku lat 90. XX wieku.
3) Historię ludową, która nie była oficjalnie reprezentowana na
kongresach historyków, ale jest wszechobecna i współwystępuje z historią
oficjalną − dzisiaj termin „historia ludowa” został zaadoptowany przez antropologów
i ludoznawców, badających społeczności wiejskie, tradycyjne, małe, regionalne
wspólnoty. Wówczas termin ten przez Łepkowskiego rozumiany był jako historia
„drugiego obiegu”, prywatna, przekazywana w kościołach i na ulicach, w gronie
bliskich znajomych i rodziny. Na jej gruncie rozpoczęły się badania nad
historią żywą, zwaną też świadomością potoczną, czy pamięcią społeczną.
Warto zauważyć, iż artykuł Łepkowskiego został opublikowany w 1981 roku,
a więc w czasie zaostrzonej cenzury. Tym bardziej cenne wydaje się jego
ostatnie zdanie: „Czy nie byłoby rzeczą słuszną okazać skromność i wziąć na
serio tę historię ludową, bez granic i ram instytucjonalnych, w pośrodku której
żyjemy, wsłuchiwać się w nią, badać z pomocą kolegów z innych nauk społecznych.
Jestem przeświadczony, że zawodowi historycy mogą się z tej historii bardzo
wiele nauczyć”[7].
Ważnym dla metodologii historii okazał się kolejny tekst, tym razem
francuskiego badacza Josepha Goy’a,
pt. Neosocjologia, „historia oralna”,
czyli archiwa oralne historii[8]. Artykuł w całości
oparty na literaturze francuskiej, po raz pierwszy w języku polskim podawał
termin – historia oralna. Autor wyjaśnił, że powstała ona w Stanach
Zjednoczonych, ale już w 1921 r. pojawiła się w Polsce (niestety nie ma do tego
przypisu), a następnie w Wielkiej Brytanii, Szwecji, Danii, Niemczech, Francji
i we Włoszech. Dalej omówił wspólną inicjatywę swoją i dwóch kolegów, którzy
postanowili stworzyć zespół badaczy do studiów nad „Archiwami oralnymi
współczesnej Francji”. Cele, jakie sobie stawiali to: 1) zgromadzić
kilkadziesiąt „historii życia” kobiet i mężczyzn, którzy urodzili się przed
1914 r. i zarejestrować je na taśmie magnetofonowej, 2) zachować dziedzictwo
słownictwa narodowego, 3) wyodrębnić, zakwalifikować i datować formy i momenty
przejścia jednego typu zachowania społecznego w drugi, 4) zająć wyraźne
stanowisko, co do znaczenia i wartości „historii życia” jako źródła dla
historyka, specyfiki dokumentalnej, pokrewieństwa z autobiografią, roli w
interpretacji historycznej. Niestety pomysłodawcy tego projektu spotkali się z
ostrą krytyką innych historyków.
W końcowej części artykułu Goy wyraźnie potępił bezkrytyczne podejście do
źródeł oralnych. Oto jego przestrogi:
1) Cenne źródła ustne nie powinny stać się jedyną drogą badania i
znajomości olbrzymiego ukrytego obszaru życia codziennego. Poza obfitą
różnorodnością kryje się całe złudzenie przeżyć w osobistych świadectwach,
które prawie nigdy nie pozwalają dotrzeć do wizji ogólnej i tym samym do
wyjaśnienia historycznego.
2) Historia oralna nie wiedzie historyka do nowej formy badania
historycznego. Droga polegająca na odwoływaniu się do pamięci osób starszych
jest dokładnie tej samej natury, co postępowanie opierające się na odszukiwaniu
dokumentów pisanych.
3) Ani historycy, ani socjologowie, nie mogą sądzić, że kiedy
dowiedzieliśmy się z relacji z życia tego, czego chcielibyśmy się dowiedzieć,
kiedy już uporządkowaliśmy wiadomości w formę dogłębnego opisu zmian w badanych
stosunkach społecznych – analiza jest już skończona.
4) Przesadą jest podnoszenie relacji z życia, pod pretekstem, że odtwarza
ona to, co zostało przeżyte, do rangi świadectwa jedynego, niezastąpionego,
totalnego i uniwersalnego.
5) Dokumenty oralne, wywiady, zeznania zawierają znaczny ładunek
emocjonalny, zdolny do „obezwładnienia” broni krytyki. Są one absolutnie nie do
zastąpienia, jeśli chodzi o odtworzenie codzienności, ale nie pozwalają uniknąć
fundamentalnych pytań krytyki historycznej.
6) Historia nie jest wcale oralna – jest po prostu historią! A dokumenty
wywodzące się z pamięci indywidualnej i z tradycji są cennymi „archiwami
oralnymi”, czy źródłami oralnymi. Ani odwołanie się do indywidualnego
wspomnienia, ani oparcie się na pamięci zbiorowej nie może zastąpić cierpliwej
pracy archiwalnej, koniecznej do uchwycenia struktur, procesów, do zrozumienia
stabilności i mobilności. Archiwa oralne są archiwami dodatkowymi i z pewnością
uzupełniającymi, lecz nie mogą zastąpić historykowi ani odwołania się do
różnorodności źródeł, ani wysiłku koniecznego do ich konceptualizacji.
Zagadnieniem historii mówionej zajął się też polski metodolog Jerzy Topolski. W książce Teoria wiedzy historycznej,
opublikowanej w 1983 r., poświęcił jej trzy strony tekstu[9]
zaliczając wraz z filmem do nowych źródeł historycznych. Autor oparł się na
publikacjach z kręgu badaczy amerykańskich i angielskich, którzy jako pierwsi
podjęli zagadnienia metodologii oral
history[10] oraz na referatach z
obrad XV Międzynarodowego Kongresu Nauk Historycznych w Bukareszcie, na którym
wiele miejsca poświęcono właśnie tej problematyce[11].
Topolski wyróżnił trzy rodzaje źródeł oralnych:
1) Informacje o przeszłości przechowywane w pamięci przez specjalnie
powołanych do tego ludzi – są one typowe dla afrykańskiej tradycji ustnej,
gdzie tzw. grioci (mędrcy) przechowujący w swej pamięci wiedzę historyczną i
prawną, zyskiwali wysokie pozycje w otoczeniu władców i cieszyli się szacunkiem
społeczeństwa. Dzisiaj tą kategorią zajmują się raczej antropolodzy, socjolodzy
czy muzykolodzy, którzy badają formuły rytualne, poezję, opowieści w formie
narracyjnej, komentarze i całą związaną z tym tradycję.
2) Informacje uzyskiwane przez historyka w toku wywiadów pochodzące z
indywidualnej wiedzy udzielających wywiadu o rzeczywistości – ta kategoria
źródeł mówionych jest rzeczywistym rdzeniem, wokół którego powinny się rozwijać
badania metodologiczne nad oral history.
3) Informacje zawarte w źródłach pisanych, których powstanie było
inspirowane (wywołane) przez historyka – Topolski podaje tu przykład pisania
pamiętników na różnego rodzaju konkursy ogłaszane przez badaczy czy instytucje
naukowe. Niestety nie mogę się zgodzić z tym poglądem. Co innego relacja ustna,
która jak najbardziej może być zaliczona do źródeł mówionych, a co innego
relacja pisemna (pamiętnik, wspomnienie), w powstawaniu której historyk
bezpośrednio nie uczestniczył – nie widział badanego, nie słuchał jego
opowieści, nie było między nimi kontaktu wzrokowego i rzeczywistej obecności.
Inaczej piszemy, gdy jesteśmy zamknięci w pokoju tylko ze swoimi wspomnieniami i
myślami; a inaczej mówimy, gdy jest z nami badacz, gdy naprowadza nas
pytaniami, gdy docieka prawdy, gdy obserwuje nasze zachowanie.
Pod koniec lat 80. XX wieku zaczęto zauważać możliwości zastosowania
historii oralnej w edukacji historycznej. Jednym z pierwszych, który
zainteresował się zastosowaniem techniki wywiadu w dydaktyce historii był Józef Ruchała[12].
Tekst oparł na literaturze pedagogicznej, psychologicznej i socjologicznej, w
których tą techniką otrzymuje się dane empiryczne, traktowane jako dane
źródłowe. Zauważył, że w dydaktyce historii mamy do czynienia z wywiadem
swobodnym, który przybiera najczęściej formę zwykłej rozmowy, ale
ukierunkowanej na zdobycie informacji o uczniu lub nauczycielu − jego
środowisku, warunkach bytowych, relacjach z rówieśnikami (innymi
nauczycielami). Wywiad może być stosowany także do badań nad świadomością
historyczną uczniów obejmującą zarówno ich wiedzę, jak i przekonania oraz
postawy. W końcowej części artykułu autor zwrócił uwagę, że wywiad jest mało
wykorzystywany, bowiem jest czasochłonny i trudniejszy do opracowania, niż np.
badania ankietowe, łatwo dające się analizować statystycznie i dużo tańsze.
Innym dydaktykiem historii, ale także metodologiem, który zajął się
historią oralną, był Jerzy Maternicki.
W pierwszej części swojego tekstu Szkoła
wobec historii oralnej[13], ustosunkował się
do artykułu T. Łepkowskiego, szeroko go cytując. Dalej rozwinął wątek historii
ludowej, którą nazwał także historią potoczną. Ciekawym wydają się
spostrzeżenia dotyczące historii mówionej w badaniu dziejów najnowszych. Chodzi
na przykład o takie zjawiska czy wydarzenia w historii, które nie mogły
pozostawić po sobie źródeł pisanych, a jeśli już były, to ukazywały problem z
jednej tylko strony. Przykładem może być ruch oporu w Polsce w czasie II wojny
światowej, czy też życie w obozach koncentracyjnych. Ponadto „historia
najnowsza rozpatrywana przez pryzmat doświadczeń pojedynczego człowieka,
określonej rodziny, grupy zawodowej czy środowiska lokalnego ma zawsze wyraz
konkretny, jest (w sensie poznawczym) empirycznie sprawdzalna. (…) Za relacjami
„prywatnymi” czy „osobistymi” stoi z reguły autorytet naocznego świadka: kogoś
dobrze znanego wśród członków rodziny, sąsiadów, znajomych”[14].
Autor zwrócił także uwagę na konieczność wykorzystania przekazów ustnych w
nauczaniu historii. Może to być pomocne w pracy nauczyciela i nawiązaniu
partnerskich stosunków z młodzieżą.
Wraz z rozwojem badań naukowych i możliwościami wykorzystywania metody oral history w polskich szkołach pojawił
się problem archiwizowania relacji ustnych. Zajęli się tym głównie
historycy-archiwiści z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Opisem nowych
rodzajów dokumentów archiwalnych, w tym nagrań, zajmowały się Helena Karczowa[15] i Halina Robótka[16].
Natomiast problem standardyzacji opisów archiwalnych opracował Bohdan Ryszewski[17]. Jeszcze
w latach 90. ubiegłego wieku metody opisu nagrań dźwiękowych niewiele różniły
się od tych sprzed lat dwudziestu[18].
Dopiero najnowsze badania nad archiwizowaniem dokumentów audiowizualnych w
Polsce dotykają nowych problemów wynikających z zastosowania nowoczesnych środków
przekazu medialnego. Należy tu wymienić artykuł Kazimierza Schmidta[19], w którym autor zwrócił uwagę na
rozbieżności w opisach archiwalnych materiałów audiowizualnych i poruszył
kwestie problemów wynikających z archiwizacji tego typu dokumentacji. Obecnie
na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim trwają prace nad przygotowaniem
komputerowych narzędzi do archiwizacji relacji ustnych[20].
Bardzo interesującym artykułem dotyczącym historii oralnej jest tekst
krakowskiej historyk Marty KurkowskiejArchiwa pamięci – oral history[21].
Autorka oparła się głównie na literaturze angielskiej i amerykańskiej (na 32
przypisy tylko 4 przywołują teksty polskojęzyczne – B. Szackiej, M.
Handelsmana, J. Goya, J. Topolskiejgo). Bardzo dokładnie przedstawiła historię
badań nad oral history, a także
zanalizowała główne kierunki badawcze w brytyjskiej historiografii[22].
Za prapoczątki historii oralnej – jak pisze autorka − uważa się chicagowską
szkołę socjologii, której członkowie zbierali w l. 20. XX w. historie życia z
marginesu społecznego. W l. 40. narodziła się w USA prawdziwa nauka badająca oral history, w Europie pojawiła się
dwadzieścia lat później. Pionierem tych badań był Edward P. Thompson, który
założył czasopismo „Oral History”.
Dziś jest to doskonale wydawany, bogato ilustrowany półrocznik o dużej
objętości. Zamieszcza artykuły teoretyczne, przeglądy badań, sprawozdania z
konferencji, warsztatów i prowadzonych projektów, co świadczy o żywotności
ruchu i coraz szerszej tematyce badawczej. Ponadto Thompson założył Oral
History Society, a swojej książce Voice
of the Past (wyd. 1, 1975 r.; wyd. 3, 2000 r.) wyłożył główne założenia oral history i podniósł ją do rangi
nauki.
Na początku lat 80. ubiegłego wieku pojawiła się krytyka założeń historii
mówionej głoszona przez zainteresowanych tą tematyką historyków włoskich.
Twierdzili oni, że wypaczenia, uprzedzenia, konfabulacje czy przemilczenia
respondenta mogą być również źródłem wiedzy historycznej, a wpływ pamięci
zbiorowej na pamięć jednostki nie jest przeszkodą, tylko fascynującym
przedmiotem badań. Poparli ich w Wielkiej Brytanii historycy zebrani w Popular
Memory Group, którzy wydali w 1982 r. zbiór prac pt. Making Histories. Ich badania z kręgu historii oralnej polegały na
rekonstrukcji pamięci zbiorowej i ukazaniu związków między publiczną a prywatną
wizją przeszłości. W 1987 r. miała miejsce VI Międzynarodowa Konferencja Oral History w Oksfordzie poświęcona
mitom, na której rozpatrywano historyczno-etnograficzne badania nad tradycją
ustną oraz źródła oralne w kontekście antrolopologicznym. Ugruntowane badania i
przemyślane wnioski skłoniły P. Thompsona, niekwestionowany autorytet całego
środowiska, do akceptacji nowych prądów. Dziś można już stwierdzić, że „oral
history przeszła od momentu swojego powstania wyraźną ewolucję: od
wykorzystywania pamięci – świadectw ustnych – w celu rekonstrukcji przeszłości
do badania pamięci w jej trzech formach: pamięci indywidualnej, zbiorowej, historiografii
i wzajemnych relacji w tej triadzie”[23]. Nie
ulega wątpliwości, że oral history
stała się pełnoprawną, choć budzącą wiele kontrowersji, dyscypliną
historiograficzną.
Historia oralna doczekała się nawet hasła w encyklopedii opracowanego
przez Jerzego Maternickiego[24],
opartego na polskiej literaturze (sześć pozycji bibliograficznych). Omówił on
kierunek badań historycznych oral history,
założenia historii ludowej i historii doświadczanej oraz jej konflikt z
historią oficjalną, a także problem historii oralnej w edukacji szkolnej. O ile
dwa pierwsze zagadnienia były omawiane już wcześniej, o tyle propozycje
wykorzystania przekazów ustnych w nauczaniu historii wydają się być bardzo
cenne. Historia oralna – jak pisze autor – ma wiele walorów dydaktycznych. Mogą
ją tworzyć sami uczniowie, przeprowadzając wywiady, zbierając relacje,
słuchając wspomnień ludzi starszych. Taki sposób zdobywania wiedzy nie tylko
aktywizuje uczniów, rozwija ich dociekliwość i krytycyzm, ale czyni przeszłość
bardziej bliską i zrozumiałą. Zarówno w edukacji, jak i nauce historycznej,
bardzo ważna jest konfrontacja źródeł mówionych ze źródłami pisanymi, a także z
najnowszymi ustaleniami nauki.
Relacje i wspomnienia wykorzystywane są nie tylko w edukacji
historycznej, ale także w badaniach nad historią regionu. Temu zagadnieniu
poświęcił swój tekst Bohdan Łukaszewicz[25],
który usystematyzował pojęcia: relacja-wspomnienie, relacja-kwestionariusz i
relacja-wywiad oraz dał przegląd wspomnień (głównie pisanych) dotyczących
Warmii i Mazur. Autor doszedł do bardzo istotnych wniosków i postawił
fundamentalne pytania, a mianowicie: „wobec istniejących różnego rodzaju
ograniczeń w dotarciu do źródeł archiwalnych, stwarzających niemałe bariery
przy próbach rzetelnego przedstawienia okresu najnowszych dziejów, trudno mówić
o narracji historycznej. W związku z tym rodzą się pytania, czy w ogóle można
uprawiać historię najnowszą. Czy można pisać w sposób obiektywny o latach
obecnych w świadomości współczesnych, latach stanowiących fragment ich życia?
Czy można podjąć się przedstawienia historii współczesnej bez znajomości
dokumentów ukazujących mechanizmy decyzji, bez znajomości struktury interesów
społecznych czy ambicji poczynań ludzkich? (…) Czy można czekać z prezentacją
naszej niedawnej przeszłości, aż wygasną emocje uczestników wydarzeń, aż minie
okres karencji i udostępnione zostaną źródła archiwalne, aż problemy i twórcy
dziejów odejmą w niepamięć?”[26] W
dalszej części pracy Łukaszewicz stwierdził, że materiały uzyskane drogą
wywiadów i relacji ustnych stanowią dla historyka uzupełnienie danych
uzyskanych ze źródeł innego rodzaju i pozwalają na konfrontację informacji
zawartych gdzie indziej. Są więc bardzo cenne i nie należy z nich rezygnować.
Źródła oralne są wykorzystywane w badaniach wielu obszarów historii.
Często mamy do czynienia z tekstami naukowymi ukazującymi wykorzystanie tych materiałów
w swojej, wąskiej specjalności naukowej. Przykładem takiego tekstu jest artykuł
Dobrochny Kałwy, „Kozetka historyka”. Oral history w
badaniach życia prywatnego[27].
Autorka oparła się na literaturze polskiej i angielskiej z zakresu historii,
socjologii, antropologii, literatury. W przeciwieństwie do wcześniejszych
tekstów poruszających problematykę oral
history Kałwa podaje najnowsze publikacje angielskojęzyczne[28]. W
tekście autorka dużo uwagi poświęciła specyfice źródeł mówionych i podstawowym
założeniom ich krytyki, czyli relacji między badaczem a badanym, używanemu
językowi, sposobom komunikacji, atmosferze wywiadu. Wskazała też, że są one
bardzo cenne dla badań nad życiem codziennym w PRL, gdzie historia oficjalna
zdecydowanie różniła się od osobistych doświadczeń jednostki. Na koniec
wskazała na korzyści płynące z połączenia oral
history i badań nad dziejami życia prywatnego. Atrakcyjność tego „polega na
możliwości uzyskania odpowiedzi na pytania o zmiany mentalności, sposoby
przeżywania i doświadczania otaczającej rzeczywistości oraz (…) tożsamości
indywidualnej i grupowej. Prywatność i intymność umożliwiają postrzeganie losów
jednostki z innej niż makrohistoryczna perspektywy. I nawet, jeśli jednostkowe
doświadczenia i sposoby funkcjonowania w sferze prywatnej wpisują się w
powtarzalny schemat, wzorzec mentalnościowy czy obyczajowy, to jednak nie
pozwalają zapomnieć o jednostce ukrytej za wszelkimi uogólnieniami”[29].
Podejście metodologiczne w badaniach nad oral history jest także w kręgu zainteresowań Izabeli Lewandowskiej. W 2004 r. opublikowałam tekst dotyczący
problemów warsztatowych stosowania wywiadu do badań nad historią najnowszą[30].
Sklasyfikowałam tam wywiady i przekazy ustne jako źródła historyczne, wskazałam
różnice między wywiadem a rozmową, scharakteryzowałam uczestników wywiadu,
wyszczególniłam rodzaje wywiadów, zanalizowałam wywiad jako jeden z dokumentów
osobistych, jako element metody jakościowej i biograficznej. Ostatnią część
tekstu poświęciłam problemom wiarygodności materiału dostarczonego przez
wywiad. W kolejnych tekstach dotyczących historii mówionej jako źródła
historycznego[31] zajęłam się miejscem oral history w XIX i XX wiecznych klasyfikacjach
źródeł, analizą publikacji, które stosują ten rodzaj źródeł w swoich pracach
badawczych, archiwami historii mówionej w Polsce i wykorzystaniem relacji
ustnych w edukacji historycznej. Dalej podjęłam także trud przeanalizowania
polskich stron internetowych poświęconych tej problematyce, szczegółowo
analizując projekty oral history
realizowane przez różne instytucje i stowarzyszenia społeczne[32].
Oprócz rozważań natury metodologicznej, zajmuję się także wykorzystaniem tej
metody w swojej pracy badawczej, jako historyka dziejów najnowszych. W ten
sposób zbierałam informacje do tekstów poświęconych genezie Instytutu
Mazurskiego[33], czasów stalinowskich na
Warmii i Mazurach[34] oraz
wartości w polskiej rodzinie na Kresach Wschodnich[35].
Wciąż brakuje refleksji metodologicznej nad oral history, jako metodą badawczą. Brakuje konferencji, wspólnych
projektów, czasopisma naukowego, wymiany myśli. Pojedyncze inicjatywy
podejmowane są na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, Uniwersytecie Adama
Mickiewicza w Poznaniu, czy Uniwersytecie Warszawskim. Od roku akademickiego
2009/2010 w Instytucie Historii i Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu
Warmińsko-Mazurskiego rozpocznie się przedmiot „Historia mówiona jako metoda
badawcza” w ramach specjalności archiwalnej. Prowadzić go będzie autorka
niniejszego tekstu, która próbuje włączyć środowisko naukowe do dyskusji i
wspólnych poszukiwań badawczych[36].
[1] K.
Kersten, Relacje jako typ źródła
historycznego, w: Pamiętnik X
Powszechnego Zjazdu Historyków Polskich w Lublinie, 17-21 września 1968 r.
Referaty plenarne. Sekcje VII-XI, Warszawa 1968, s. 316-329.
[2]
Tejże, Historyk – twórcą źródeł,
„Kwartalnik Historyczny” 1971, nr 2, s. 313-329.
[4] Cz.
Madajczyk, Źródła w historii najnowszej,
„Studia Źródłoznawcze” 1972, t. XVII, s. 1-8. Tekst został wcześniej wygłoszony
w lutym 1971 r. w Instytucie Historii Uniwersytetu Adama Mickiewicza w
Poznaniu.
[5] T.
Łepkowski, Historia ustna i „historia
ludowa”, „Kwartalnik Historyczny” 1981, nr 2, s. 441-443.
[8] J.
Goy, Neosocjologia, „historia oralna”,
czyli archiwa oralne historii, „Historyka” 1982, T. XII, s. 69-79.
[9] J.
Topolski, Teoria wiedzy historycznej,
Poznań 1983, podrozdział: „Poszukiwanie nowych źródeł. Historia oralna. Tradycja a relacja”, s.
273-277.
[10] Wymienił m.in. J. Vansina, Oral Tradition: A study in Historical
methodology, Londyn 1961; tegoż, Once
Upon a Time: Oral Tradition as History in Africa,
w: Historical Studies Today, red. J.
Gilbert i S. R. Grabaud, New York 1972, s. 413-349; P. Thompson, The Voice of the Past. Oral History, Oxford-London-New
York 1978; J. Hoopes, Oral History. An Introduction for Students, Chaptil Hill 1979.
[11]Rapports I, Grands thémes et méthodologie, Bukarest 1980, s. 497-586.
[12] J. Ruchała, Wywiad i jego zastosowanie w dydaktyce historii, „Acta
Universitatis Nicolai Copernici. Historia XXIII. Nauki
Humanistyczno-Społeczne” 1989, z. 198, s. 105-113.
[13] J.
Maternicki, Szkoła wobec historii oralnej,
„Wiadomości Historyczne” 1994, nr 2, s. 83-88. To samo jako podrozdział pt.
„Historia oralna” w: J. Maternicki, Cz. Majorek, A. Suchoński, Dydaktyka historii, Warszawa 1994, s.
77-81.
[15]H. Karczowa, Płytoteka Rozgłośni Polskiego Radia w
Warszawie z lat (1919) 1945-1951. Informator, Warszawa 1972; tejże, Rozwój form kancelaryjnych i współczesne
rodzaje dokumentów archiwalnych. Dokumentacja wizualna i audialna (fotografie,
filmy, nagrania), Toruń 1979;Taśmoteka Archiwum
Dokumentacji Mechanicznej w Warszawie. Dokumentacja dźwiękowa dotycząca lat 1901-1972.
Przewodnik, oprac. H. Karczowa,Warszawa-Łódź 1989.
[16] H.
Robótka, Opracowanie nagrań
[podrozdział], w: H. Robótka, B. Ryszewski, A. Tomczak, Archiwistyka, Warszawa 1989, s. 162-167; tejże, Metodyka archiwalna. Opracowanie
dokumentacji geodezyjno – kartograficznej, technicznej, audiowizualnej
(fotografii, filmów i mikrofilmów, nagrań), Toruń 1988, s. 112-125,
148-162.
[17] B.
Ryszewski, Problemy komputeryzacji
archiwów, Toruń 1994; Komputeryzacja
archiwów, t. 2, Problemy komputeryzacji archiwów: zagadnienia ogólne,
opracowanie dokumentacji kartograficznej i technicznej w skomputeryzowanych
systemach informacyjnych, red. B. Ryszewski, Toruń 1996.
[18] Por.
podręcznik archiwalny Metodyka pracy
archiwalnej, pod red. S. Nawrockiego i S. Sierpowskiego, Poznań 1992, s.
195-198 [podrozdział Opracowywanie nagrań
dźwiękowych].
[19] K.
Schmidt, Archiwizowanie dokumentów
audiowizualnych, w: Dokument filmowy
i telewizyjny, red. M. Szczurowski, Toruń 2005, s. 212-233.
[20] Nad
projektem Komputerowe metody archiwizacji
relacji ustnych pracują I. Lewandowska i A. Bogdanowicz, które częściowe
efekty badań przedstawiły na ogólnopolskiej konferencji metodycznej „Problemy
opracowywania materiałów audiowizualnych w archiwach państwowych” organizowanej
w kwietniu 2008 r. przez Naczelną Dyrekcję Archiwów Państwowych w Warszawie.
[21] M.
Kurkowska, Archiwa pamięci – oral history,
„Historyka” 1998, T. XXVIII, s. 67-76.
[22] Zob. szerzej na ten temat w: M. Kurkowska-Budzan, Historia zwykłych ludzi. Współczesna
angielska historiografia dziejów społecznych, Kraków 2003.
[24] J.
Maternicki, Historia oralna, w: Współczesna dydaktyka historii. Zarys
encyklopedyczny. Dla nauczycieli i studentów, pod red. J. Maternickiego,
Warszawa 2004, s. 105-107.
[25] B.
Łukaszewicz, Wspomnienia i relacje jako
świadectwa najnowszej historii, w: Życie
codzienne na dawnych ziemiach pruskich. Świadectwa przeszłości, red. S.
Achremczyk, Olsztyn 2002, s. 56-62.
[27] D. Kałwa, „Kozetka
historyka”: oral history w badaniach życia prywatnego, w: Rodzina – prywatność – intymność. Dzieje
rodziny polskiej w kontekście europejskim, pod red. D. Kałwy, A. Walaszka,
A. Żarnowskiej, Warszawa 2005, s. 181-189.
[28]
Poczynając od lat 90. XX w. wymieniam w kolejności chronologicznej: Memory and Totalitarism. International Yearbook of Oral History and Life Stories, ed. L. Passerini, t. 1, Oxford 1993; Memory and History. Essays on Recalling and
Interpreting Experience, ed. J. Jeffrey, G. Edwall, Lanham-London 1994; V.
R. Yow, Recording Oral History. A
Practical Guide for Social Scientists, Thousand Oaks 1994; R. J. Grele, Envelopes ofSound. The Art of Oral History, New York 1995; D. Richtie, Doing Oral History, New York 1995; C.
Daley, „How would know, but I just have a
feeling”: Gender and Oral History, „Women’s History Review” 1998, nr 3; The Oral History Reader, ed. R. Perks,
A. Thompson, London-New York 2000; B. Sommer, M. K. Quinlan, Oral History Manual, New York 2002; P.
Gardner, Oral History in Education.
Teacher’s Memory and Teacher’s History, „History of Education”, t. 32,
2003, nr 2, s. 175-188.
[30] I.
Lewandowska, Wywiad jako technika
zdobywania informacji źródłowych w badaniu historii najnowszej, „Echa
Przeszłości” 2004, t. V, s. 279-299.
[31] Tejże, Źródła
oralne w warsztacie badawczym historyka dziejów najnowszych i w edukacji
historycznej, w: Źródła w edukacji
historycznej. III Toruńskie Spotkania Dydaktyczne, red. S. Roszak, M.
Strzelecka, A. Wieczorek, Toruń 2006, s. 155-161; tejże, Problemy warsztatowe historii mówionej, czyli o tym, jak powstawały
książki Edwarda Cyfusa, w: E. Cyfus, A
życie toczy się dalej…, cz. 2, Olsztyn 2006, s. 205-216.
[32] Tejże, Problematyka
oral history w Internecie, w: Megabajty
dziejów. Informatyka w badaniach, popularyzacji i dydaktyce historii, red.
R. T. Prinke, Poznań 2007, s. 167-179.
[33]
Tejże, Instytut Mazurski w relacji jego
współtwórcy – Hieronima Skurpskiego, „Echa Przeszłości”, T. VII, 2006, s.
137-158.
[34] Tejże, Lata
1946-1956 na Warmii i Mazurach z perspektywy Władysława Ogrodzińskiego,
historyka i bibliotekarza w Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie,
„Studia Historyczne” 2006, nr 3-4, s. 319-337.
[35] Tejże, Narracje
kresowe. Wartości rodzinne we wspomnieniach Ireny Mickiewicz, w:
Polska
rodzina na Wschodzie, red. H.
Stroński, Tarnopol-Bohdan 2008, z serii: „Pamiętnik Kijowski”, T. 9, s.
283-304.
[36] Zob. I. Lewandowska, Głos w dyskusji o źródłach mówionych (oral history) na kanwie pracy
„Przeszłość zapamiętana. Narracje z pogranicza”, „Komunikaty
Mazursko-Warmińskie” „Komunikaty Mazursko-Warmińskie” 2008, nr 4, s.
509-513; tejże, Zasady
opisu bibliograficznego źródeł mówionych (relacji ustnych). Próba
systematyzacji, „Echa Przeszłości”, t. 10, 2009, s. 487-498.