Twój Portal Historyczny

Twój Portal Historyczny

Szukaj w Portalu i Forum

Ostatnio na Forum

Użytkownik






Nie pamiętasz hasła?

Imieniny

21 Marca 2010
Niedziela
Imieniny obchodzą:
Benedykt, Filemon,
Lubomira, Mikołaj
Do końca roku zostało 286 dni.

Gościmy

Odwiedza nas 1 gość
Strona Główna arrow Prace arrow Czasy Nowożytne arrow Wyprawy Krzysztofa Kolumba
Wyprawy Krzysztofa Kolumba Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Autor: Edward Kryściak   
Krzysztof Kolumb z urodzenia był Genueńczykiem. W latach 1484-85 Kolumb przebywał na dworze króla Portugalii – Jana II  i próbował nakłonić go, by sfinansował podróż morską do Japonii przez ocean Atlantycki. Według obliczeń Kolumba trasa miała wynosić zaledwie 2400 mil morskich. Błąd jaki Kolumb popełnił był bardzo duży. Faktyczna odległość wynosi aż 10 600 mil morskich. Król Jan, pod wpływem swoich doradców ofertę Kolumba odrzucił. Portugalczycy zamierzali znaleźć drogę morską ale wzdłuż wybrzeży Afryki i nie do Japonii, lecz do Indii.
            Po niepowodzeniu, jakie go spotkało w Portugalii, Krzysztof Kolumb zjawił się na dworze królowej Izabeli Kastylijskiej oraz Ferdynanda. Próbował dla swoich planów pozyskać także króla Francji, ale bezskutecznie. Izabela i Ferdynand przeszli do historii Hiszpanii jako los Reyes Catolicos – królowie katoliccy. Kiedy obejmowali tron Hiszpania była jedynie terminem geograficznym, na którym panowali muzułmanie. W styczniu 1492 roku padła ostatnia twierdza muzułmańska na terenia Hiszpanii – Granada. To pozwoliło na stworzenie w Hiszpanii silnego ośrodka władzy. Ponieważ w tym czasie działała w Hiszpanii inkwizycja, a królowa uległa wpływom jednego z wielkich inkwizytorów i dała się przekonać do idei „wielkich nawróceń”, wszyscy żydzi, którzy nie przyjęli chrztu, zostali wypędzeni z Hiszpanii. Wygnanie to ogłoszono jako triumf religii katolickiej. Rzeczywistość miała jednak jeszcze inne oblicze – wypędzono najbogatszych obywateli. Dochody skarbca królewskiego gwałtownie spadły. Nalegania Kolumba o sfinansowaniu wyprawy teraz padły na właściwy grunt. Pojawiła się szansa zdobycia nowych bogactw, które bardzo były potrzebne koronie hiszpańskiej. Istniała także obawa przed staraniami Portugalczyków. Hiszpania postanowiła wyprzedzić Portugalię w drodze do Indii. Była to walka o rynek. Odrzucana dotąd oferta Kolumba została przyjęta i sfinansowana.
            Kolumb postawił twarde warunki. Spisana została umowa, na mocy której został mianowany dożywotnim admirałem, wicekrólem i gubernatorem nowoodkrytych ziem, miał udział w zyskach z wyprawy (1/10 eksploatowanych złóż należała do niego), a w zamian za to pokrywał 1/8 kosztów podróży.
            Na swoją pierwszą wyprawę  Krzysztof Kolumb zabierał 87 ludzi i trzy okręty: admiralski okręt „Santa Maria”, którym dowodził sam o wyporności około 100 ton, oraz dwa mniejsze okręty: „Pinta” i „Nina”. Tymi dwoma okrętami dowodzili: Martin Alonso Pinzón oraz jego brat Vincente Yanez. Były to najlepsze okręty, jakimi dysponowała wówczas Hiszpania. Wśród załogi Kolumba znajdowali się także przestępcy.
            Wyprawa ruszyła w dniu 3 sierpnia 1492 roku z portu Palos de la Frontera. Dzisiaj w tym miejscu można zobaczyć pomnik Krzysztofa Kolumba. Pierwszym etapem wyprawy były Wyspy Kanaryjskie, a następnie wzdłuż 280 szerokości geograficznej ruszyła w kierunku zachodnim. 12 października, po trzech miesiącach wyprawy Juan Rodrigez Bermejo ujrzał z bocianiego gniazda ląd. Była to wyspa, którą Krzysztof Kolumb nazwał San Salvador. Mieszkańców wyspy nazwano Indianami. Pod koniec października (28) Kolumb dotarł do Kuby, którą Kolumb uważał za Japonię, następnie odkryto Haiti, określając je Hispaniolą.
            Wyprawa Kolumba nie była łatwa. Pogodny nastrój pierwszych dni wyprawy bladł w miarę wydłużania się czasu wyprawy. Mijały dni, tygodnie, a morze zdawało się nie miec końca. Kończyła się woda pitna i zapasy żywności.  Przeciwko admirałowi buntowała się załoga, uważając, że się pomylił. Zagrożono Kolumbowi śmiercią, jeżeli nie zawróci z wyprawy. W jego dzienniku z wyprawy pod datą 29 września można przeczytać: Dzisiejszej nocy przed moją kajutą słyszałem głosy i ciche stąpania. Nie rozumiałem, co mówiono, ale i bez tego wiedziałem, o czym radzono. W końcu jeden z nich zapukał do moich drzwi. Udawałem, że śpię. Znowu zaczęto się naradzać i ponownie zapukano, tym razem gwałtowniej. To, że nie odważyli się po prostu wtargnąć, dodało mi odwagi: zacząłem się głośno modlić. Najpierw zapanowała cisza, która była odbiciem ich zaskoczenia. Potem któryś zaklął siarczyście. Wiedziałem, że wciąż zwlekali, więc dalej modliłem się na glos. W końcu dali spokój i odeszli”. Bunty załogi nasilały się coraz bardziej. Kolumb poprosił o jeden dzień zwłoki. Jeżeli ląd się nie ukaże, załoga będzie mogła z nim zrobić co zechce. Nie upłynęły 24 godziny, kiedy ujrzano San Salvador. W czasie późniejszych odkryć zniszczeniu uległ okręt admiralski. W styczniu 1493 roku Krzysztof Kolumb zarządził powrót. 15 marca 1493 roku wyprawa wróciła do portu Palos de Frontera. Na cześć Kolumba wiwatowano. Uważano, że odkrył nową drogę do Indii.
            Jesienią 1493 roku Kolumb wyruszył na kolejną wyprawę. Tym razem dowodził znacznie silniejszą flotyllą, a sama wyprawa trwała ponad 1,5 roku. Kolumb odkrył kolejne wyspy, miedzy innymi Jamajkę. Kolejna wyprawa miała miejsce w 1498 roku. Dopiero w czasie tej podróży Kolumb zobaczył stały ląd – Amerykę Południową. Los tym razem od Kolumba się odwrócił. Został oskarżony i aresztowany, a następnie wysłany do Hiszpanii. Tam go uniewinniono. Czwarta wyprawa miała miejsce w latach 1502 – 1504, kiedy Kolumb dotarł do Ameryki Środkowej, do wybrzeży Hondurasu.
            Koniec życia Kolumba był tragiczny. Umierał w zapomnieniu 20 maja 1506 roku, nie wiedząc nawet, że odkrył nowy ląd. Był przekonany, że jego dziełem było jedynie znalezienie nowej morskiej drogi do Indii oraz że widział biblijny raj – tak myślał o stałym lądzie, który widział w czasie III wyprawy.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 
Joomla Templates by Joomlashack